STRONA GŁÓWNA

punktor    MOJA WYPRAWA

Przelot z Krakowa do Hurgady

Hurgada

Nurkowanie w Morzu Czerwonym

Snurckling - nurkowanie powierzchniowe

Safari na Saharze

Kair - stolica Egiptu

Muzeum Starożytności w Kairze

Giza i potęga piramid

Sakkara i piramida Dżosera

Abydos i świątynia Seti I

Luksor, czyli starożytne Teby

Dolina Królów

Świątynia Hatszepsut w Deir el-Bahari

Kolosy Memnona

Świątynia w Luksorze

Świątynia w Karnaku

Edfu

Kom Ombo

Asuan

Rejs do wioski nubijskiej

Mauzoleum Agi Khana

Abu Simbel i świątynie Ramzesa II i Nefertari

Wielka Tama Asuańska

Pomnik przyjaźni egipsko-radzieckiej

Świątynia Izydy z File

Kamieniołomy i Niedokończony Obelisk

punktor    KONTAKT

 

ŚWIĄTYNIA  ABU  SIMBEL

Podróż do oddalonych 280 km od Asuanu świątyń w Abu Simbel stanowiła nie lada wyzwanie - trzeba było zdążyć na konwój, więc pobudkę miałam o 3:15. Ale z drugiej strony - być w Egipcie i nie zobaczyć słynnych posągów Ramzesa? Tak więc pojechałam.

Początkowo jechaliśmy przez tereny całkowitej pustyni - nic, tylko skały i piasek. Nie zauważyłam nawet jednej roślinki.

 

I nagle - kilkadziesiąt kilometrów przed Abu Simbel, pojawiły się pierwsze, nieco rachityczne roślinki, wyraźnie nasadzone przez człowieka. Nasza przewodniczka wyjaśniła nam, że jest to element tzw. Projektu Toszka. Jego celem jest nawodnienie dużego obszaru pustyni, przy wykorzystaniu wód z Jeziora Nassera, i utworzenie "nowej Doliny Nilu", w której ma kwitnąć życie. Jeśli plan się powiedzie, to podwoi się wielkość terenów uprawnych w Egipcie i zniknie problem przeludnienia. Powodzenia!

I wreszcie dotarliśmy do Abu Simbel, gdzie znajduje się jedna z najpiękniejszych świątyń starożytnego Egiptu. Teoretycznie poświęcona była triadzie bogów: Amonowi-Ra, Re-Harachte i Ptahowi, ale tak naprawdę jest gigantycznym pomnikiem swego budowniczego - faraona Ramzesa II. W odróżnieniu od innych, świątynia ta nie jest obiektem wolno stojącym. W całości została wykuta w skale. Wymagało to naprawdę fantastycznej precyzji , mistrzostwa i rozległej wiedzy.

   

Fasada świątyni składa się z czterech gigantycznych posągów Ramzesa siedzącego na tronie. Każdy z nich ma 20m wysokości i uśmiecha się na szerokość 1m. Jeden z kolosów został częściowo uszkodzony podczas trzęsienia ziemi w 27 r. p.n.e. Ich stopy zdobią małe płaskorzeźby, przedstawiające członków rodziny faraona, m.in. żony Nefertari. Nad samym wejściem tryumfuje postać Amona-Ra.

                       

Przed wejściem, oprócz tradycyjnego symbolu zjednoczenia Górnego i Dolnego Egiptu, znajduje się jeszcze jedna bardzo ważna płaskorzeźba. Jest to Paleta, spisana po bitwie pod Kadesz. Jest to prawdopodobnie najstarszy znany dotąd pakt pokojowy na piśmie.

 

Potężna brama wejściowa wiedzie do fantastycznej, wykutej w skale sali hypostylowej, którą zdobi osiem posągów Ramzesa w pozycji Ozyrysa. Zarówno kolumny, jak i ściany zdobią cudowne reliefy i płaskorzeźby.

       

Wnętrze świątyni nawiązuje do klasycznego stylu budowania w owych czasach i jest ciągiem coraz mniejszych pomieszczeń, na którego końcu znajduje się sanktuarium. To właśnie tu, dwa razy w roku, ma miejsce tzw. cud solarny, kiedy to promienie słoneczne wpadają do środka świątyni, pokonują całą jej długość i oświetlają posągi w sanktuarium (z wyjątkiem Ptaha, który jest przecież bogiem ciemności). Pierwotnie miało to miejsce 21 lutego i 21 października - w dniu urodzin i koronacji Ramzesa Wielkiego. Teraz - dzień później.

Świątynia Ramzesa słynie również z tego, że jej północną ścianę zdobi najwspanialsza i najstaranniej wykonana płaskorzeźba w całej dolinie Nilu. Jest na niej opowiedziana historia bitwy pod Kadesz.  Przedstawiono tu ponad 1100 postaci podczas przemarszu wojsk, walki wręcz i ucieczki jeńców. A wszystko to przedstawiono z niezwykłą dynamiką. Najsłynniejszy fragment owego dzieła to oczywiście szarża Ramzesa II na rydwanie, kiedy to opiekuńcze ramię Amona-Ra pomaga dzierżyć łuk młodemu faraonowi.

 

Kilka metrów dalej znajduje się mniejsza świątynia, poświęcona bogini Hator i żonie Ramzesa Nefertari. Poza wizerunkami bogini-krowy, opiekunki boga Amona-Ra, na ścianach świątyni widnieje szereg przedstawień królowej Nefertari i jej walecznego męża. Samo wejście do świątyni zdobi sześć 10-ciometrowych kolosów, przedstawiających Ramzesa i Nefertari. To się nazywa mieć o sobie wysokie mniemanie!

           

Nie mogę również nie wspomnieć o gigantycznej pracy, jaką wykonano w latach 60-tych XX wieku, kiedy to obu świątyniom groziło zalanie przez wzbierające wody Jeziora Nasera, powstałego po wybudowaniu Tamy Asuańskiej.  Obie świątynie pocięto na gigantyczne bloki skalne i ponownie zrekonstruowano 60m wyżej, na sztucznie usypanym wzgórzu. Mimo wielkiego nakładu pracy i niewyobrażalnych sum, jakie pochłonęła cała akcja, opłaciło się - świątynię będą mogły podziwiać jeszcze całe pokolenia turystów.