STRONA GŁÓWNA

punktor    MOJA WYPRAWA

Przelot z Krakowa do Hurgady

Hurgada

Nurkowanie w Morzu Czerwonym

Snurckling - nurkowanie powierzchniowe

Safari na Saharze

Kair - stolica Egiptu

Muzeum Starożytności w Kairze

Giza i potęga piramid

Sakkara i piramida Dżosera

Abydos i świątynia Seti I

Luksor, czyli starożytne Teby

Dolina Królów

Świątynia Hatszepsut w Deir el-Bahari

Kolosy Memnona

Świątynia w Luksorze

Świątynia w Karnaku

Edfu

Kom Ombo

Asuan

Rejs do wioski nubijskiej

Mauzoleum Agi Khana

Abu Simbel i świątynie Ramzesa II i Nefertari

Wielka Tama Asuańska

Pomnik przyjaźni egipsko-radzieckiej

Świątynia Izydy z File

Kamieniołomy i Niedokończony Obelisk

punktor    KONTAKT

 

KAIR

"Kto nie widział Kairu - nie widział świata. Ziemia Kairu to złoto; Nil jest cudem; kobiety  kairskie są jak czarnookie dziewice w raju(...) Jakże Kair mógłby być inny, skoro jest matką świata?..."

                                                                                                                   "Baśnie tysiąca i jednej nocy"

 

Wielki Kair jest obecnie domem dla blisko 25 milionów ludzi. Jest to również wielkie polityczne, kulturalne i ekonomiczne centrum, nie tylko Egiptu, ale całego świata arabskiego.

Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam Kair, uderzyło mnie kilka rzeczy:

punktor

brud i smog - to przykre, ale właśnie to zauważyłam jako pierwsze. Nie dotyczy do oczywiście reprezentacyjnego centrum, ale reszty miasta. Wielkie ilości śmieci, straszliwie zapylone ulice i powietrze tak gęste od spalin, że można by je kroić. I do tego całkowita obojętność Kairczyków, którzy zdają się tego nie zauważać. Przykre, ale niestety prawdziwe.

     

punktor

centrum - nie da się tego pominąć. To jakby wejście w inny świat. Dla przykładu - odwiedziliśmy wieczorem Majdan at-Tahrir - czyściutko i elegancko, urocze kafejki, w tym również na wodzie... Bardzo malowniczo wyglądała również panorama centrum z Wieżą Kairską, widziana od strony Nilu. I oczywiście kilka fantastycznych godzin w Muzeum Egipskim...

         

punktor

  domy, w których mieszkają Kairczycy, to już nawet nie bloki, a ogromne kilkunastopiętrowe mrówkowce, w których jedyny widok za oknem, na jaki można liczyć, to mieszkanie sąsiada z naprzeciwka, a zwłaszcza jego pranie, wywieszone za oknem. Nie mogłabym tak żyć.

         

punktor

widok z hotelowego tarasu - wynagradza wszystkie niedogodności, sprawia, że nie daje się go zapomnieć. Majestatyczne sylwetki piramid wyraźnie widoczne na horyzoncie, na tle błękitnego nieba. Po prostu piękne!

       

punktor

Kairczycy - to niezwykli ludzie, starający się pogodzić charakterystyczne dla cywilizacji zachodu życie w wiecznym pośpiechu, z tradycją muzułmańską oraz zwyczajowym flegmatyzmem.

   

punktor

ruch na ulicach - to miasto nigdy nie śpi! Po raz pierwszy widziałam, żeby w tak ogromnym mieście nie było sygnalizacji świetlnej! A co za tym idzie - zaskoczył mnie sposób poruszania się po ulicach: linie na jezdni Kairczycy traktują nie jako polecenie, lecz raczej delikatną sugestię; jeżdżą bez świateł, nawet nocą; wymuszają pierwszeństwo, niemal ryzykując życie - europejczyk nie miałby szans! A przejście na drugą stronę jezdni, to jak wyprawa survivalowa - jak pokonać dwupasmówkę, na której tłoczy się sześć sznurów samochodowych, w ciągłym szaleńczym ruchu?! Niezapomniane przeżycie.

   

punktor

przejazd kairską taksówką - nie da się tego zapomnieć! To jak szaleńczy rajd, kiedy człowiek tylko się modli i nie ma ochoty otwierać oczu. A przy okazji była to sposobność zaobserwowania różnorodnych "wynalazków" motoryzacyjnych, jakie jeżdżą po ulicach Kairu.

 

punktor

sklepiki - wydaje się że Kairczycy hołdują zasadzie, że sprzeda się tylko to, co wystawią na ulicę - poczynając od mięsa i owoców, a kończąc na dywanie i oponach.