STRONA GŁÓWNA

punktor    MOJA WYPRAWA

Przelot z Krakowa do Hurgady

Hurgada

Nurkowanie w Morzu Czerwonym

Snurckling - nurkowanie powierzchniowe

Safari na Saharze

Kair - stolica Egiptu

Muzeum Starożytności w Kairze

Giza i potęga piramid

Sakkara i piramida Dżosera

Abydos i świątynia Seti I

Luksor, czyli starożytne Teby

Dolina Królów

Świątynia Hatszepsut w Deir el-Bahari

Kolosy Memnona

Świątynia w Luksorze

Świątynia w Karnaku

Edfu

Kom Ombo

Asuan

Rejs do wioski nubijskiej

Mauzoleum Agi Khana

Abu Simbel i świątynie Ramzesa II i Nefertari

Wielka Tama Asuańska

Pomnik przyjaźni egipsko-radzieckiej

Świątynia Izydy z File

Kamieniołomy i Niedokończony Obelisk

punktor    KONTAKT

 

SAFARI  NA  SAHARZE

Będąc w Egipcie, właściwie już na Saharze, aż szkoda byłoby nie skorzystać i nie zobaczyć jej w całej okazałości.

Pojechaliśmy terenowymi samochodami z szalonym egipskim kierowcą, który za punkt honoru przyjął sobie chyba zaliczenie każdej możliwej dziury na bezdrożach Sahary. Szczerzył przy tym zęby z okrzykiem "Opa, opa!", zerkając co chwilę w lusterko. Ale warto było się trochę potrząść.

Pierwszy przystanek mieliśmy jeszcze na równinie, skąd doskonale było widać majestatyczne szczyty gór i fatamorganę u ich stóp.

   

Sahara w pobliżu Hurgady jest pustynią kamienistą , pełną fantastycznych nagich gór, upodabniających krajobraz do księżycowego.

   

Jest jednak jeden wyjątek - to cudownie piaszczysta wydma, wcinająca się w jedną z gór. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że brodzenie w drobniutkim piasku i zjeżdżanie z góry, może sprawić taką radość.

 

Kolejnym przystankiem w naszej wycieczce, a zarazem punktem docelowym, była wioska Beduinów - miejscowych Nomadów, którzy żyją tu jak za dawnych lat, żyjąc teraz (i to całkiem nieźle) z turystyki. Mają tu swój niewielki meczet, warsztat tkacki, sklepiki, w których sprzedają swe wyroby oraz domy mieszkalne, które można zwiedzać.

   

                   

 

Główną atrakcją wizyty w wiosce Beduinów jest przejażdżka na wielbłądzie. Z pewnością tego nie zapomnę, ale nieprędko będę chciała powtórzyć!

 

Kiedy opadły już emocje, wdrapaliśmy się na górujące nad wioską wzgórze ze strażnicą, skąd oglądaliśmy fantastyczny zachód słońca.

         

Słońce zaszło, więc wróciliśmy w progi gościnnych Beduinów, którzy ugościli nas sutym posiłkiem. Posiedzieliśmy jeszcze chwilę, a potem przyglądaliśmy się jeszcze prezentacji tradycyjnych tańców i muzyki.